#33 Recenzja - "Dwór Cierni i Róż"

Tytuł: "Dwór cierni i róż"
Tytuł oryginalny: "A Court of Thorns and Roses" 
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Liczba stron: 526
Kategoria: 
ISBN: 9788328021419
Wydawnictwo: Uroboros
Cena okładkowa: 39,99 zł
Data wydania: 27 kwietnia 2016


Okładka książki Dwór cierni i róż



Feyra to silna, ale niezbyt szczęśliwa dziewiętnastolatka. Ma dwie starsze siostry, które w ogóle nie pomagają jej w obowiązkach domowych i kulawego, zamkniętego w sobie ojca. Jest tam najmłodsza, a to do niej należy zdobywanie jedzenia, wody, rąbanie drewna, zarabianie pieniędzy i... polowanie. Tak właściwie to jedno z polowań zmienia jej życie na dobre.

Muszę jeszcze wspomnieć, że Feyra wraz z rodziną mieszka w krainie ludzi a tylko mur w lesie dzieli ją od Prynthianu — krainy zamieszkanej przez rasę obdarzonych śmiertelną magią niebezpiecznych stworzeń, które przed wiekami panowały nad całym światem. Ludzie nawet nie myślą o przekroczeniu granicy, bo, zapewne, skończyłoby się to śmiercią. Za to fae, mieszkańcom Prynthianu, zdarza się od czasu do czasu buszować w lesie w wiosce Feyry.
Pewnego dnia podczas polowania dziewczyna zauważa ogromnego wilka. Waha się, ale jednak... strzela do niego swoja jedyną jesionową strzałą — jedyną strzałą umiejącą zabić fae. Robi to z przesadnej ostrożności, ale, po zabiciu zwierzęcia, okazuje się, że był do prawdziwy mieszkaniec Prynthianu.
Wkrótce w drzwiach jej chaty pojawia się ogromny, przerażający stwór - Tamlin, który żąda zadośćuczynienia za zabicie jego przyjaciela. Feyra może albo zginąć, albo udać się razem z Tamlinem do Prynthianu. Nie chcąc umierać, wybiera drugą opcję.

Z pozoru widać, że Tamlina i Feyrę dzieli wszystko. W trakcie akcji okazuje się, że to nieprawda. Ciężka praca, zaangażowanie, cierpienie, niesprawiedliwe życie i przeciwności losu — to rzeczy, które łączą obu bohaterów. Te niby błahe sprawy sprawiają, że odnajdują oni wspólny język.
Na początku książki nie widziałam tak bardzo związku z „Piękną i Bestią". No dobrze — on jako potwór, ona jako normalna dziewczyna. I nic więcej? Na szczęście, nie zawiodłam się.
Bohaterowie jak na mój gust bardzo ciekawi. I pomysł na książkę i wykonanie, naprawdę godne podziwu. Nie odczytałam jej jako chamskiego ściągania z „Pięknej i Bestii".
Moim ulubionym bohaterem (oprócz Feyry i Tamlina) był (oczywiście) Rhysand. Miał swój charakter — był sarkastyczny i na swój sposób... słodki.
W bohaterach spodobało mi się to, że nikt nie robił nic 'bo tak mu się podoba', tylko dlatego, że miał jakiś powód. Nawet 'tych złych' można było w jakiś sposób wytłumaczyć.
Na początku książki znajduje się mapka do niej. Myślę, że obyłabym się bez niej, ale i tak wiele mi pomogła.
W historię wciągnęłam się bardzo szybko. Razem z Feyrą zgłębiałam się w świat Tamlina. Razem z nią odgadywałam jego najciemniejsze tajemnice.

Cytaty:


"Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość."

"- Ponieważ sama nie chciałabym umierać w samotności - powiedziałam, a głos mi się na chwilę załamał, gdy wróciłam wzrokiem do Tamlina i zmusiłam się, aby spojrzeć mu w oczy. - Ponieważ chciałabym, żeby ktoś trzymał moją dłoń do samego końca. I potem jeszcze przez parę chwil. Jest to coś, na co zasługuje każdy, człowiek czy fae."

"- Ciesz się swoim ludzkim sercem, Feyro. Żałuj tych, którzy nie czują już nic."

"- Nadziei potrzebujemy w równej mierze co chleba i mięsa - wszedł mi w słowo i spojrzał na mnie bystrym wzrokiem, co u niego było rzadkością. - Potrzebujemy nadziei, bo ona daje nam siłę, by trwać."

"- Kocham cię - wyszeptał i pocałował mnie w skroń. - Kocham cię mimo cierni."

Moja ocena: 9,5/10

6 komentarzy :

  1. Książka naprawdę mnie ciekawi, koniecznie muszę ją przeczytać szczególnie, że byłoby to moje pierwsze spotkanie z tą autorką.
    Pozdrawiam!
    sunny-snowflake.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było również moje 1sze spotkanie z autorką i przyznam że się nie zawiodłam! :) Niedługo przyjdą do mnie pierwsze cztery części Szklanego Tronu a później i piąta. Po Dworu cierni i róż nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  2. Fajna recenzja , zapamietam ze gdy bede miala mozliwosc to siegne po ksiazke , pozdrawiam cieplutko , :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mega mega wielką ochotę przeczytać Dwór, ale ostatnio mnie w ogóle do fantastyki nie ciągnie :(

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. Rhysand też jest moim ulubieńcem, ale w porównaniu do pierwszego tomu, w drugim jest go znacznie więcej i po prostu deklasuje wszystkich innych bohaterów - jest cudowny!
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w drugim jest dosłownie ciągle <3
      Również pozdrawiam!

      Usuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka