#39 Recenzja - "Biblioteka dusz" Ransom Riggs

Tytuł: "Biblioteka Dusz"
Tytuł oryginalny: "Library of Souls"
Trylogia: "Osobliwy dom pani Peregrine" tom 3 (ostatni)
Autor: Ransom Riggs
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko - Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Liczba stron: 494 strony
Kategoria: fantastyka, literatura młodzieżowa
ISBN: 9788380082298
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cena okładkowa: 39 zł
Data wydania: 15 września 2016

Okładka książki Biblioteka dusz

Znalezione obrazy dla zapytania osobliwy dom peregrine gifSzesnastoletni już Jacob odkrywa w sobie nową, silną moc. Mimo że ćwiczenie jej może doprowadzić do śmierci jego i wszystkich jego przyjaciół, on się nie poddaje. Razem z zakochaną w nim Emmą Bloom — dziewczyną władającą ogniem, i gadającym psem w okularach - Addisonem MacHenry, chcą uratować swoich porwanych przyjaciół. Niestety, nie wszystko idzie po ich myśli. Dostają się do strasznego miejsca, Diabelskiego Poletka, gdzie osobliwcy są gnębieni, sprzedawani, odurzani i wysyłani do walk na śmierć i życie między sobą. Bohaterowie starają się przejść niezauważeni, ale nie jest to takie łatwe. Zwłaszcza jeśli jeden z głucholców z uporem podąża za nimi. Jeśli im się nie uda, cały świat osobliwców może bardzo, ale to bardzo ucierpieć. Gdyż istnieje coś takiego, zwane Biblioteką Dusz. JEŚLI KTOŚ CHCE MIEĆ WIĘKSZĄ NIESPODZIANKĘ, NIECH OMINIE DALSZĄ CZĘŚĆ AKAPITU! Otóż Biblioteka Dusz to takie jakby Niebo, ale dal osobliwców. Dusze, esencje zmarłych osobliwców. Jest to taka pętla, ale unikatowa. Niestety, ktoś chce wykraść osobliwe dusze i wyssać z nich to, co najlepsze. To może zmienić wszystko. To może zniszczyć wszystko. 

Znalezione obrazy dla zapytania library of souls gifSpodobało mi się to, że mimo dość trudnego zadania, bohaterowie chcieli spróbować uratować świat, albo chociaż panią Peregrine. Jacob jeszcze nie tak dawno nie był tak odważny, jak w tej części książki. Myślę, że to dzięki Emmie, która kazała mu czasem robić naprawdę niebezpieczne rzeczy.
W tej książce jest o wiele więcej niebezpiecznych sytuacji i strasznych miejsc oraz zachowań. Jednak występują również zwroty akcji — przyjaciel może okazać się wrogiem, a wróg przyjacielem.
Samo wykonanie książki, to znaczy okładka i wnętrze, naprawdę cieszy oko. Tytuł jest zachęcający i idealnie pasuje do utworu. Zdjęcia są tak samo ciekawe i nieco straszne, jak w poprzednich częściach. Cieszę się, że autor zrobił z tego trylogię i nie przedłużał — książka naprawdę fajnie się skończyła. Nie żałuję, że przeczytałam te książki. Będę bardzo dobrze wspominać Jacoba i jego przyjaciół.

Cytaty: 

"Gdy tak stałem przy niej, oddychając wraz z nią, gdy wsłuchiwałem się w ciszę, nagle uświadomiłem sobie, że być może nie ma dwóch równie pięknych słów jak te. 
"Mamy czas"."

"- Czy w ogóle zdarza ci się wątpić?
Emma pokręciła głową.
- Wątpić to jak przekłuwać ponton ratunkowy - odparła."

"Problem z różnicą między brakiem rozsądku a kompletną głupotą polega na tym, że często nie wiadomo, po której jesteś stronie, dopóki nie jest za późno."

"Jeszcze nigdy nie cieszyłem się tak bardzo na widok kogoś tak brzydkiego."

"Urodziła się z sercem wielkości Francji, a nieliczni szczęśliwcy, których kochała, mieli je w całości dla siebie. Rzecz w tym, że taka wrażliwość bywała niebezpieczna. Gdyby Emma pozwoliła sobie na odczuwanie wszystkiego, stałaby się wrakiem człowieka i właśnie dlatego musiała poskramiać serce, uciszać je i hamować."


Moja ocena: 9/10

Dziękuję wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz!

Znalezione obrazy dla zapytania media rodzina

#38 Recenzja - "Dwór mgieł i furii"


Tytuł: "Dwór mgieł i furii"
Tytuł oryginalny: "A Court Of Mist And Fury"
Seria: "Dwór cierni i róż" tom 2
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Liczba stron: 767
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788328021754
Wydawnictwo: Uroboros
Cena okładkowa: 44,99 zł
Data wydania: 11 stycznia 2017

Okładka książki Dwór mgieł i furii

Muszę powiedzieć, że Sarah J. Maas naprawdę dobrze pisze. Potrafi w fabułę wpleść emocje i uczucia, jakimi darzą się bohaterowie.

"To the stars who listen — and the dreams that are answered."
"Za gwiazdy, które słuchają. I marzenia, które się spełniają."


Historia Feyry bardzo się rozrosła. Ta książka nie przypomina już „Pięknej i bestii". Może trochę, ale z tą różnicą, że bestia okazała się prawdziwa...
Feyra ma poślubić Tamlina. Z tą różnicą, że ona nigdy nie chciała być wiecznie ukrywaną księżniczką uwięzioną w wieży. Bo tak właśnie się czuje. Nie może nigdzie wychodzić, jest jak ptak zamknięty w klatce. Jednak Feyra jest teraz inna. Z biednej dziewczyny zmieniła się w pewną siebie nieśmiertelną istotę. Dziewczyna musi ćwiczyć, aby opanować swoje emocje, a tego właśnie zakazuje jej Tamlin. W dodatku w bardzo niekomfortowym momencie o spłatę swojego długu przypomina się Rhysand - książę Dworu Nocy.

"Kiedy spędzasz tak wiele czasu uwięziony w ciemności, 

Lucienie, odkrywasz, że ciemność zaczyna patrzeć na ciebie."

Okazuje się, że Rhysand ma w sobie demony, które pokazuje wszystkim, ale nikomu za to nie pokazuje prawdziwego siebie. Nie chcę wam zdradzić za dużo, ale w tej części spodziewajcie się częściej jego niż Tamlina...

"Miewam dobre dni i dni trudne, nawet teraz – powiedziała. – Nie 

pozwól tym trudnym wygrać."

Ta część była bardziej... uczuciowa od tamtej. Tutaj bohaterowie bardziej myśleli sercem i podejmowali decyzje względem swoich uczuć, a nie logicznego myślenia. Zarówno Tamlin, który za wszelką cenę próbował chronić swoją narzeczoną, jak i sama Feyra, która walczyła z tym, co czuje.

"Nikt nie był moim panem - ale ja mogę być panią wszystkiego, jeśli tylko zechcę. Jeśli się odważę."

Poza tym w tej części było bardzo dużo żartów i w niektórych momentach nie mogłam przestać się śmiać. Mimo że książka liczy 767 stron, to przeczytałam ją w 3 dni - dosłownie nie mogłam przestać. Zarywałam noce, aby dowiedzieć się o poczynaniach bohaterów.

"- Jesteś wolna - powiedziała napiętym głosem. - Jesteś wolna.

Nie bezpieczna. Nie chroniona.
Wolna."

Która część była lepsza? Nie mogę się zdecydować. Z jednej strony pierwsza część była czymś nowym, nowo opowiedzianą historią „Pięknej i Bestii”, a z drugiej w drugiej części wszystko przybrało inny obrót.


Moja ocena: 9,5/10

Za książkę dziękuję grupie wydawniczej Foksal! :)

Znalezione obrazy dla zapytania foksal wydawnictwo

#37 Recenzja - "Ogień i woda" Victoria Scott

Tytuł: "Ogień i woda"
Tytuł oryginalny: "Fire and Flood"
Seria: "Ogień i woda" tom 1
Autor: Victoria Scott
Tłumaczenie: Marzena Dziewońska
Liczba stron: 366
Kategoria: literatura młodzieżowa
ISBN: 9788379660155
Wydawnictwo: IUVI
Cena okładkowa: 34,90 zł
Data wydania: 17 czerwca 2015

Okładka książki Ogień i woda

Tella Holloway to dziewczyna, która jest... nieszczęśliwa. Z jednej strony to wszystko wina jej brata, jednak ona go nie wini. Nastolatka wie, że jest on ciężko chory — nawet lekarze nie potrafią powiedzieć, co dokładnie mu dolega a tym bardziej znaleźć na to lekarstwo. Przez Cody'ego rodzice zadecydowali, że wyprowadzą się do zatęchłej dziury gdzieś pod Bostonem, aby jej brat „mógł oddychać świeżym powietrzem". Nie jest zła na niego, a na rodziców. Przecież, jeśli lekarze nie mogą znaleźć lekarstwa, to to na pewno mu nie pomoże.

Rok po zamieszkaniu w nowym 'domu' dziewczyna zauważa pewne niebieskie pudełeczko ze słuchawką w środku. To od tego wszystko się zaczyna... Dziewczyna dostaje instrukcje jak uczestniczyć w Piekielnym Wyścigu. Będzie musiała przejść przez kilka etapów i dostać się jako pierwsza do mety. Nagrodą byłoby uleczenie jej brata. Tella za bardzo nie zastanawia się jak to zrobić — liczy się tylko to, że ktoś może mu pomóc, nieważne w jaki sposób. Nastolatka może liczyć tylko na swoją pandorę, która ma ją bronić, ale może się ona nawet nie wykluć.

"Każdy z nas ma w domu jakiś powód, dla którego walczy (...)."

To niezwykłe, co normalna dziewczyna jest w stanie zrobić dla kogoś, kogo kocha. Właśnie dzięki takim książką chcę dalej czytać. Było tam pełno akcji, różne światy, zadania... Nie czytałam może „Igrzysk Śmierci”, ale myślę, że to jest coś bardzo podobnego. Jednak nie czułam się, jakby autorka coś skopiowała, a jedynie zaczerpnęła z Igrzysk.
Myślę, że miłość głównej bohaterki do jednego z bohaterów nieco za szybko się zaczęła. Jakby Victoria Scott chciała, żeby zakochali się jak najszybciej. Poza tym bohaterowie nieźle wykreowani. Każdy z nich miał odrębny charakter i swoją własną historię. Były również zwroty akcji i tzw. 'złe charaktery'.

Całość jest ze sobą bardzo spójna i nie mogę doczekać się sięgnięcia po następną część. ❤

Moja ocena: 9/10


Za książkę dziękuję wydawnictwu IUVI! :)
Znalezione obrazy dla zapytania iuvi

#36 Recenzja - "Pax" Sara Pennypacker


Tytuł: "Pax"
Tytuł oryginalny: "Pax"
Autor: Sara Pennypacker
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Liczba stron: 292
Kategoria: literatura dziecięca
ISBN: 9788379660285
Wydawnictwo: IUVI
Cena okładkowa: 29,90 zł
Data wydania: 26 października 2016

Okładka książki Pax

Masz psa? Kota? A może jakieś zwierzątko, które jest ci bliskie? Ja miałam kiedyś psa :)

Peter ma... lisa. Mając kilka lat, znalazł tę małą, słodką, rudą kuleczkę w lesie i zabrał. Liska nazwał Pax. Bez Petera, Pax prawdopodobnie by nie przeżył. To jego mały bohater. Razem dorastali i wychowywali się. Nie wyobrażają sobie życia bez siebie nawzajem.
Znalezione obrazy dla zapytania fox gifJednak pewnego dnia ojciec chłopca musi jechać na wojnę, a sam Peter — zamieszkać u dziadka. Oczywiście, dziadkowi nic i nikt nie może plątać się pod nogami, więc Peter musi wypuścić Paxa do lasu. To dla niego ogromna zmiana.
Peter jest załamany, ale wie, że tak trzeba. Jednak już pierwszej nocy bez pupila postanawia po niego wrócić. Zakłada plecak i wyrusza zupełnie sam w bezkresną noc. Po drodze spotyka pewne... przeszkody w dostaniu się do przyjaciela. Jedną z nich jest zbliżająca się wojna.

"-Co to jest wojna?

Szary zamyślił się. 
- Jest taka choroba, która czasem dopada lisy. Sprawia, że przestają być sobą i atakują obcych. Wojna to taka choroba, tylko u ludzi."

Znalezione obrazy dla zapytania fox sara pennypacker gifMożna popatrzeć na tę książkę z punktu psychologicznego, wtedy nabiera większego znaczenia. Myślę, że „Pax” nie dorównuje „Małemu Księciu” (tak napisane jest na odwrocie książki). Nie dorównuje mu, ponieważ nie odczułam tak wielkiego wątku psychologicznego, jak w książce Exupery'ego. Na „Paxa” nie można patrzeć tylko jako na książkę, mającą zmienić nasze życie bądź pogląd myślenia. Ja na początku tak właśnie do tego podeszłam i to był błąd. Dla mnie jest to po prostu fajna książka nie tylko dla dzieci. Przyznam, że w pewnym momencie miałam łzy w oczach, gdyż pomyślałam o zmianach, jakie wprowadził Peter w życie pewnej kobiety oraz o jego niesamowitym poświęceniu dla całej sprawy. Chłopiec nie poddał się, mimo że miał bardzo małe szanse w powodzenie misji. Myślę, że Peter musiał być bardzo silnym chłopcem, co potwierdzają informacje o jego zmarłej, kochającej matce i oschłym ojcu. Ze śmiercią matki musiał zderzyć się sam, ojciec przechodził to chyba gorzej od dziecka.

"Zwyczajną prawdę bywa najtrudniej dostrzec, kiedy dotyczy ciebie samego. Jeżeli nie chcesz poznać prawdy, zrobisz wszystko, żeby ją ukryć."

Znalezione obrazy dla zapytania fox sara pennypacker gifW książce widzimy rozdziały pisane na zmianę — z perspektywy Petera i lisa. Chłopiec odbywa wędrówkę w poszukiwaniu przyjaciela, a Pax próbuje nauczyć się życia w lesie, czekając na Petera. Tworzy to mieszankę dwóch światów złączonych w jedność.
Muszę jeszcze, oczywiście, wspomnieć o rysunkach wykonanych przez Jona Klassena. Dzięki nim naprawdę można wczuć się w klimat.

(...)jestem dokładnie tu gdzie powinnam, i robię dokładnie to co powinnam. To jest spokój.

To, że coś nie dzieje się tutaj, nie znaczy, że nie dzieje się wcale.

...choćby nie wiadomo jak trudna była sytuacja, zawsze możemy się odrodzić.

Moja ocena: 8/10

Dziękuję wydawnictwu IUVI za egzemplarz!
Znalezione obrazy dla zapytania iuvi

Podsumowanie stycznia

Może nieco spóźnione, ale jednak ;)
Przyznam, że książek w styczniu przeczytałam (jak na mnie) dużo. 

1. "Oskarżony pluszowy miś" Clifford Chase - 304 strony
2. "Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas - 524 strony
3. "Alive. Żywi" Scott Siegler - 404 strony
4. "Pacjentka z sali numer 7" Baptiste Beaulieu - 304 strony
5. "Niemcy" Leon Kruczkowski - 111 stron
6. "Piąta Pora Roku" N. K. Jemisin - 440 stron
7. "Ogień i woda" Victoria Scott - 368 stron
8. "Pax" Sara Pennypacker - 296 stron
9. "Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas - 768 stron
10. "Eleonora i Park" Rainbow Rowell - 340 stron

Razem: 3859 stron

Dziennie: 124,5 strony




#35 Recenzja - "Piąta Pora Roku" N. K. Jemisin


Tytuł: "Piąta Pora Roku"
Tytuł oryginalny: "The Fifth Season" 
Autor: Nora K. Jemisin
Tłumaczenie: Jakub Małecki
Liczba stron: 440
Kategoria: fantastyka, science-fiction
ISBN: 9788379246984
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cena okładkowa: 39,00 zł
Data wydania: 23 listopada 2016

Okładka książki Piąta pora roku

Książka pisana jest, jakby były opowiadane trzy historie z pozoru niemające ze sobą nic wspólnego. Otóż najpierw występuje Essun — kobieta, której synek zmarł, a jej mąż porwał ich córkę. Jest ona górotwórem — potrafi sejszyć trzęsienia ziemi oraz sama je wywoływać bądź tłumić. Potem historia Essun miesza się z historią Sjenit — dziewczyna szkoląca się na górotwóra. Następnie widzimy Damayę — małą dziewczynkę, która również jest górotwórem. Te wszystkie trzy wątki są naprawdę spójne i tworzą bardzo dobrą książkę.

Każda z tych bohaterek ma nieco inny charakter, ale czymś są tak jakby połączone. Tak przynajmniej czułam, czytając książkę. Mają w sobie tę samą zaciętość i dążą do upatrzonego celu.


"Powinnaś wiedzieć, jak wielkie masz szczęście: górotwory często poznają swoją prawdziwą naturę, zabijając członka rodziny albo któregoś z przyjaciół. W końcu to ci, których kochamy, najbardziej nas krzywdzą."



W świecie tych trzech bohaterek raz na jakiś czas występuje Piąta Pora Roku. Wybuchają wtedy wulkany, a na ziemię spada mnóstwo popiołu. Czasami przez długi okres nie widać słońca. Za którymś razem ludzie bardziej zaczęli przygotowywać się do nadchodzącej katastrofy, ale i tak nadal bardzo wielu umierało.
W tamtym świecie istnieją górotwóry, o których wcześniej już wspomniałam. Tak naprawdę, gdyby się zbuntowały, mogłyby objąć władzę nad światem. Jednak są one ograniczane i uznane za niebezpieczne. Szkoli się ich od urodzenia, ponieważ nieszkolony górotwór jest w stanie pozabijać naprawdę wielu ludzi.
Mam wrażenie, jakby nie wszystko w książce było wytłumaczone. To znaczy, było tam tak dużo informacji, których nie byłam w stanie zapamiętać, że czasami gubiłam się w ciągu trwającej historii.

"Oto prawdziwy problem: nie niemożliwość wyartykułowania myśli, ale fakt, że słowa wydają się niewystarczające."

Książka jest, że tak powiem nieco dziwna. Co nie jest jednak wadą — dawno nie czytałam książki tego typu.



Moja ocena: 8/10

#34 Recenzja - "Alive. Żywi"


Tytuł: "Alive. Żywi"
Tytuł oryginalny: "Alive"
Autor: Scott Siegler
Tłumaczenie: Marek Cieślik
Seria: Trylogia Generacje tom 1.
Liczba stron: 384
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788372295644
Wydawnictwo: Feeria young
Cena okładkowa: 34,90 zł
Data wydania: 2 czerwca 2016

Okładka książki Alive/Żywi

Masz bujną wyobraźnię? To dobrze. W takim razie wyobraź sobie, że budzisz się w trumnie. Jakaś biała rurka kłuje cię w szyje. Masz dwanaście lat. No przynajmniej myślisz, że masz dwanaście lat. W rzeczywistości jesteś w ciele nastolatka bądź dorosłego. Ręce i nogi masz uwięzione — nie możesz nimi poruszać.


Jedno pytanie: co robisz w takiej sytuacji?

Oczywiście, próbujesz się uwolnić. Najpierw jedna ręka, potem druga. Obydwie nogi. Następnie rozwalasz wieko i wychodzisz. Na zewnątrz trumny wyryte są słowa: M. Savage. To chyba twoje imię prawda? Nie pamiętasz tego. Pamiętasz tylko to, że masz dziś dwunaste urodziny. Chyba. Bo, oczywiście, nie wyglądasz na tyle, choć jeszcze o tym nie wiesz. Nie pamiętasz nawet rodziców — jedynie przebłyski zapachów z twojego życia. Wstajesz i widzisz — jedenaście trumien ułożonych w dwóch rzędach.

Nasuwa ci się kolejne pytanie: Czy tam też są ludzie?

I jeszcze jedno: Czy jeszcze żyją?

Na takie pytania musiała odpowiedzieć sobie „Em” Savage. Uwalnia ona kilka osób z trumien i razem postanawiają spróbować się wydostać. Świat, jaki wymyślił i wykreował autor, jest niezwykle przemyślany. Scott Siegler mógłby być chyba nawet płatnym zabójcą, który dręczyłby swoje ofiary. Serio. Wymyślił coś, z czego trudno się wydostać, zwłaszcza jeśli idzie się PROSTO. Zresztą, jakąkolwiek drogą pójdziesz i tak spotka cię porażka.
Savage została liderką grupy. Po jakimś czasie spotykają kolejnych takich jak oni. Na początku wszystko wydaje się, nawet dla czytelnika, niewytłumaczalne. Podobało mi się to, że autor wymyślił to tak, że mimo że nie potrafiłam sama wyjaśnić sytuacji, była ona do wyjaśnienia i miała sens. Zaskoczył mnie spryt, jaki autor włożył w tę książkę. Wszystko było dopracowane na ostatni guzik.
Niektórych bohaterów polubiłam, innych nie. Ale nie wszystkich da się lubić. Yong był okropny, ale przyznam, że bardziej shippowałam Savage z Bishopem niż z O'Malley :P



Cytaty:

To, co wzięłam za morze kurzu, okazało się oceanem śmierci.

Ciemność w mojej głowie rośnie, żeby dopasować się do ciemności poza nią.

Ale może słowa wypowiadane nad grobami wcale nie są przeznaczone dla zmarłych. Może mają służyć żywym.

Moja przeszłość to niewyraźny szept, delikatne cienie wydarzeń, które może faktycznie się działy, a może tylko mi się śniły.

Moja ocena: 9/10

Premiery książkowe lutego

1. "Chłopak, który chciała zacząć od nowa" Kirsty Moseley - 15.02.

Chłopak, który chciał zacząć od nowa - Moseley Kirsty
Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.
Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. To, czego się w końcu dowie, przerośnie wszelkie wyobrażenia.

2. "Diabolika" S. J. Kincaid - 15.02.

Diabolika - Kincaid S.J.
Diaboliki nie znają litości. Diaboliki są silne. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy.


Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

3. "Flower. Jak kwiat'' Elizabeth Craft, Shea Olsen - 15.02.

Flower. Jak kwiat - Craft Elizabeth, Olsen Shea
Ona miała plan. Wtedy spotkała jego…

Osiemnastoletniej Charlotte nie w głowie chłopaki, randki i wielkie miłości. Ma jasno określony plan i dopnie swego. Pójdzie na studia, zrobi karierę, udowodni coś rodzinie, a przede wszystkim sobie. Przecież zawsze wiedziała, czego chce, a zwłaszcza, czego chce uniknąć – głupich, nastoletnich zauroczeń, złamanego serca, niechcianej ciąży. Gdy w jej życiu pojawia się On, nagle o wszystkim zapomina… A zjawia się znikąd. Wkracza do jej świata bez uprzedzenia czy pytania. Z dnia na dzień wywraca jej poukładane życie do góry nogami. Ale takim chłopakom się nie odmawia. Tate jest przystojny i pewny siebie. Ma niski, zmysłowy głos, za którym – jak się okazuje – kryje się niejedna tajemnica. Czy Charlotte go posłucha?

"Flower" jest historią uczucia, które nie powinno rozkwitnąć. To zderzenie dwóch, zupełnie różnych światów. To w końcu miłość, która – jak zwykle – przychodzi niespodziewanie i przynosi ze sobą trzęsienie ziemi.

4. "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" Stephanie Garber - 15.02.

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ - Garber Stephanie
Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.

Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?

5. "Aż łeb urywa! 362 zaskakujące fakty o współczesnym świecie" Matthew Santoro - 15.02. 

Aż łeb urywa! 362 zaskakujące fakty o wspólczesnym świecie - Santoro Matthew
Ostrzeżenie: książka aż łeb urywa!
Czy wiesz, że w Rosji prawo zabrania noszenia koronkowej bielizny? Wiedziałeś, że statystycznie w ciągu swojego życia człowiek przebywa pieszo pięciokrotność obwodu Ziemi? Słyszałeś o szczurach tresowanych do wykrywania min lądowych i niebieskich zachodach słońca na Marsie? To pierwsza tak ekscytująca i zabawna książka, pełna nieznanych i zdumiewających faktów o współczesnym szalonym świecie. Obala mity, które większość ludzi uważa za prawdę.

Rozłóż na łopatki potencjalnego pracodawcę, zabłyśnij na imprezie, zadziw przyszłych teściów, wzbudź podziw wśród dzieci i odkryj nowe pokłady wiedzy! W książce znajdziesz: najbardziej zwariowane prawa i przepisy na przestrzeni dziejów, nieprawdopodobne historie o pieniądzach, najzabawniejsze fakty z różnych stron świata …i wiele innych zadziwiających informacji!  Od najbardziej spektakularnych ucieczek z więzień i kuriozalnych konkursów przez najdziwniejsze rzeczy znalezione w kosmosie, aż do najbardziej niesamowitych wynalazków - zebrane w książce zaskakujące fakty sprawiają, że aż łeb urywa.

#33 Recenzja - "Dwór Cierni i Róż"

Tytuł: "Dwór cierni i róż"
Tytuł oryginalny: "A Court of Thorns and Roses" 
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Liczba stron: 526
Kategoria: 
ISBN: 9788328021419
Wydawnictwo: Uroboros
Cena okładkowa: 39,99 zł
Data wydania: 27 kwietnia 2016


Okładka książki Dwór cierni i róż



Feyra to silna, ale niezbyt szczęśliwa dziewiętnastolatka. Ma dwie starsze siostry, które w ogóle nie pomagają jej w obowiązkach domowych i kulawego, zamkniętego w sobie ojca. Jest tam najmłodsza, a to do niej należy zdobywanie jedzenia, wody, rąbanie drewna, zarabianie pieniędzy i... polowanie. Tak właściwie to jedno z polowań zmienia jej życie na dobre.

Muszę jeszcze wspomnieć, że Feyra wraz z rodziną mieszka w krainie ludzi a tylko mur w lesie dzieli ją od Prynthianu — krainy zamieszkanej przez rasę obdarzonych śmiertelną magią niebezpiecznych stworzeń, które przed wiekami panowały nad całym światem. Ludzie nawet nie myślą o przekroczeniu granicy, bo, zapewne, skończyłoby się to śmiercią. Za to fae, mieszkańcom Prynthianu, zdarza się od czasu do czasu buszować w lesie w wiosce Feyry.
Pewnego dnia podczas polowania dziewczyna zauważa ogromnego wilka. Waha się, ale jednak... strzela do niego swoja jedyną jesionową strzałą — jedyną strzałą umiejącą zabić fae. Robi to z przesadnej ostrożności, ale, po zabiciu zwierzęcia, okazuje się, że był do prawdziwy mieszkaniec Prynthianu.
Wkrótce w drzwiach jej chaty pojawia się ogromny, przerażający stwór - Tamlin, który żąda zadośćuczynienia za zabicie jego przyjaciela. Feyra może albo zginąć, albo udać się razem z Tamlinem do Prynthianu. Nie chcąc umierać, wybiera drugą opcję.

Z pozoru widać, że Tamlina i Feyrę dzieli wszystko. W trakcie akcji okazuje się, że to nieprawda. Ciężka praca, zaangażowanie, cierpienie, niesprawiedliwe życie i przeciwności losu — to rzeczy, które łączą obu bohaterów. Te niby błahe sprawy sprawiają, że odnajdują oni wspólny język.
Na początku książki nie widziałam tak bardzo związku z „Piękną i Bestią". No dobrze — on jako potwór, ona jako normalna dziewczyna. I nic więcej? Na szczęście, nie zawiodłam się.
Bohaterowie jak na mój gust bardzo ciekawi. I pomysł na książkę i wykonanie, naprawdę godne podziwu. Nie odczytałam jej jako chamskiego ściągania z „Pięknej i Bestii".
Moim ulubionym bohaterem (oprócz Feyry i Tamlina) był (oczywiście) Rhysand. Miał swój charakter — był sarkastyczny i na swój sposób... słodki.
W bohaterach spodobało mi się to, że nikt nie robił nic 'bo tak mu się podoba', tylko dlatego, że miał jakiś powód. Nawet 'tych złych' można było w jakiś sposób wytłumaczyć.
Na początku książki znajduje się mapka do niej. Myślę, że obyłabym się bez niej, ale i tak wiele mi pomogła.
W historię wciągnęłam się bardzo szybko. Razem z Feyrą zgłębiałam się w świat Tamlina. Razem z nią odgadywałam jego najciemniejsze tajemnice.

Cytaty:


"Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość."

"- Ponieważ sama nie chciałabym umierać w samotności - powiedziałam, a głos mi się na chwilę załamał, gdy wróciłam wzrokiem do Tamlina i zmusiłam się, aby spojrzeć mu w oczy. - Ponieważ chciałabym, żeby ktoś trzymał moją dłoń do samego końca. I potem jeszcze przez parę chwil. Jest to coś, na co zasługuje każdy, człowiek czy fae."

"- Ciesz się swoim ludzkim sercem, Feyro. Żałuj tych, którzy nie czują już nic."

"- Nadziei potrzebujemy w równej mierze co chleba i mięsa - wszedł mi w słowo i spojrzał na mnie bystrym wzrokiem, co u niego było rzadkością. - Potrzebujemy nadziei, bo ona daje nam siłę, by trwać."

"- Kocham cię - wyszeptał i pocałował mnie w skroń. - Kocham cię mimo cierni."

Moja ocena: 9,5/10

ZAPOWIEDŹ - "Całkiem obcy człowiek" i "Piasek Raszida"

Witam!

Właśnie dostałam od wydawnictwa IUVI informacje o zapowiedzi dwóch naprawdę interesujących książek. Mam nadzieję niedługo dostać je od IUVI, żeby wam je zrecenzować i żebyście zobaczyli, czy warto. 

Pierwszą książką jest "Całkiem obcy człowiek" Rebecc'i Stead! - premiera już 15 lutego!

Znalezione obrazy dla zapytania całkiem obcy człowiek„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.

Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach…
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.

Kolejna książka to pierwszy tom popularnego pisarza ciężkiej fantastyki - Brandona Sandersona! ". „Piasek Raszida”, czyli I tom serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” wychodzi również 15 lutego :D
Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?!

Znalezione obrazy dla zapytania piasek raszidaAlcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń,
które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…
Któraś książka w jakimś stopniu was zaciekawiła? Może którąś z nich zamierzacie przygarnąć?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka