#32 Recenzja - "Oskarżony pluszowy miś"

Tytuł: "Oskarżony pluszowy miś"
Tytuł oryginalny: "Winkie" 
Autor: Clifford Chase
Tłumaczenie: Anna Kołyszko

Liczba stron: 304

Kategoria: literatura współczesna
ISBN: 9788324153923
Wydawnictwo: Amber
Cena okładkowa: 34,80 zł
Data wydania: 2 kwietnia 2015


Okładka książki Oskarżony pluszowy miś


Był sobie pluszowy miś. Leżał na półce i obserwował wszystko po kolei. Widział dziewczynkę, która nazywała go Marie, słyszał śpiew ptaków, gdy w pokoju było otwarte okno, kroki synów jej pierwszej właścicielki. Chciał być dotykany i przytulany. Czasami syn Ruth — Cliff, który nazywał misia Winkie, bawił się nim całe dnie, czasami Winkie leżał samotnie na półce przez długi okres i czekał na zainteresowanie.


To jest jedna z perspektyw Winkiego.

Druga to samotność w chatce w lesie. Życie, które bezczelnie przerywa nadlatujący helikopter. Wszędzie szum i hałas. Winkie zostaje aresztowany za zabójstwa, kradzieże, rozboje i wiele, wiele innych okropnych rzeczy, których wcale nie zrobił. Zostaje postawiona mu sprawa w sądzie. Dostaje okropnego obrońcę, za to sędzia i prawnik nastawieni są bardzo źle, co do misia. Przez długi czas żyje gorzej niż dotychczas — w zimnej, śmierdzącej celi.

To jest kolejna z perspektyw pluszowego misia.

"Z każdego sensu rodzi się jeszcze głębszy sens."

Mimo dosyć ciekawego opisu książki spodziewałam się czegoś lepszego. Ciągle dzieją się te same rzeczy. Akcja rozwija się bardzo wolno, można szczerze się zanudzić.
Jedyna rzecz, która spodobała mi się w książce, to bohaterowie. Byli dosyć... specyficzni — a właśnie o to chodzi. Bardzo mnie zainteresowały. Każda miała swój własny charakter i osobowość.
Poza tym dobre były niektóre wątki, które były zwyczajnie... nienormalne. Trudno powiedzieć, czy ciekawe, czy naciągane. Mogłabym tu jakiś napisać, ale nie chcę wam niczego zdradzać :P
Kolejny plus (no dobra, może trochę więcej rzeczy mi się spodobało) to pewien wątek psychologiczny w książce oraz niezwykła przemiana głównego bohatera. Z pluszowej zabawki ożył. Zrobił to z własnej woli. Był samotny, zły, smutny i porzucony — myślę, że właśnie te rzeczy spowodowały to, że się zbuntował i po prostu wstał.
Ocena tej książki nie będzie wysoka, ale jednak trochę pozytywów się znajdzie!
Muszę wam powiedzieć, że były momenty, na których płakałam. Lały się łzy, a ja nie mogłam przestać.

Ta książka to niezwykły sens w absurdzie.


Moja ocena: 6,5/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka