Podsumowanie grudnia

Heeeeeej!

Jak tam minęły wam święta? Dostaliście może jakieś książki? :D Pochwalcie się! Ja nie, ale za to jestem teraz w posiadaniu karty do empiku, więc szykują się małe książkowe zakupy...

Znalezione obrazy dla zapytania excitation gif


A jak spędzacie Sylwestra? Duża impreza czy raczej wieczór z książką? Ja, razem z przyjaciółkami nocujemy u siebie ^^ I raczej niestety nie będziemy czytać! ;)


Książki przeczytane w tym miesiącu:
- "Slatron. Przeznaczenie" Aleksandra Szymaniak - 354 strony, 
- "Puchaty smok" Platte F. Clark - 384 strony,
- "Siła trucizny" Maria V. Snyder - 379 stron, 
- "Margo" Tarryn Fisher - 310 stron, 
- "Miasto cieni" Ransom Riggs - 460 stron, 

Łącznie: 1887 stron

Dziennie: 61 stron


Do recenzji zostały mi: "Puchaty smok", "Margo" i "Miasto Cieni" :)

Było 11 311 wyświetleń, jest 13 289, czyli doszło 1978.
Było 46 obserwatorów, jest 48, więc doszło dwoje.
I było 55 polubień fanpaga, jest 66, czyli doszło aż 11 ^^.
Jestem zadowolona! :D

Posty opublikowane w grudniu:
recenzja "Slatron. Przeznaczenie",
wyzwanie - "Rok 2017 rokiem 73 książek" (Serdecznie zapraszam! Cały rok będzie organizowane pełno konkursów!),
wyniki konkursu :),
recenzja "Osobliwy dom pani Peregrine",
podsumowanie listopada
recenzja "Prawdodziejka"

A wam jak minął ten miesiąc? Ile przeczytanych książek? Które najbardziej polecacie? Pochwalcie się :)

#27 Recenzja - "Slatron. Przeznaczenie"

Tytuł: "Slatron. Przeznaczenie"
Autor: Aleksandra Szymaniak
Liczba stron: 354
Kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyka
ISBN: 9788380832763
Wydawnictwo: Novae Res
Cena okładkowa: 34 zł
Data wydania: 16 września 2016


Znalezione obrazy dla zapytania slatron przeznaczenie

Salamina w wieku 6 lat została znaleziona przez parę na plaży w Portugalii. Nie pamiętała nic ze swojego życia. Była przerażona i przestraszona. Kiedy inni nie dali rady znaleźć jej prawdziwej rodziny, jej rodzicami stałą się para, która ją znalazła. Imię dostała od nazwy półwyspu, na którym została znaleziona. Urodziny obchodziła w dniu, w którym ją znaleziono. 

Dziś Salamina ma już 16 lat. Nadal nie zna biologicznych rodziców i nic nie wie o swoim poprzednim życiu. Jednak jest szczęśliwa. Ma najlepszą przyjaciółkę - Blancę, z którą jest bardzo zżyta. 
25 sierpnia, czyli dzień, w którym została znaleziona był przełomem w jej życiu. 
Dzień 25 sierpnia 10 lat później jest kolejnym przełomem.
W swoje 16 urodziny dziewczyna dostaje list ze szkoły dla osób nadprzyrodzonych. 'OMEGA' to szkoła dla postaci nadludzkich posiadających moc fizyczną bądź psychiczną. Nie może o tym nikomu powiedzieć, bo spotkałaby ją za to straszna kara, nawet śmierć. Jej rodzice po części martwią się, a po części cieszą. Salamina myśli, że dzięki temu mogłaby może odnaleźć biologicznych rodziców. 
Znalezione obrazy dla zapytania daisy gif
Księżyc jest wysoko, a światła już pogasły.

Teraz na niebie świecą tylko gwiazdy.
To był wspaniały dzień, pełen smutku i radości,
ale już pora na sen.
Śnij o mej miłości[...].
Nie chciałabym wam dużo zdradzić w opisie, więc raczej nie będę opisywać co będzie działo się w samej szkole. Salamina oczywiście znajdzie wielu przyjaciół, a może nawet wybranka swojego serca... Mogę zdradzić jedynie, że w szkole będzie działo się dużo dziwnych sytuacji, których nawet sam dyrektor nie będzie w stanie wyjaśnić.

Każdy z nas idzie przez życie, próbując odnaleźć siebie różnymi sposobami.

Znalezione obrazy dla zapytania daisy gifWróćmy teraz do momentu, kiedy główna bohaterka otrzymała list ze szkoły. Według mnie dziewczyna i jej rodzice za szybko w to uwierzyli. No bo proszę was - dostajecie list ze szkoły dla osób nadprzyrodzonych - myślicie sobie, że super mega fajnie, czy raczej że to głupi żart? Bo ja to drugie...
W książce są bardzo zagmatwane czasy. Raz jest czas przeszły, a potem od razu teraźniejszy.
Poza tym pewien chłopak 'badboy' z tej szkoły ma na imię Damon. Od razu skojarzyło mi się z serialem 'Pamiętniki wampirów'. No, ale okey, może to przypadek. Jednak potem pojawiło się w książce nazwisko Salvatore...
Myślę, że wątek w historii jest ciekawie przeprowadzony, aczkolwiek było to dosyć przewidywalne :P Jednak mnie zaciekawiło, co jest wielkim plusem. Przez pierwsze 100 stron męczyłam się, lecz resztę przeczytałam w 2 dni. 
Bohaterowie dobrze wykreowani, polubiłam ich. Były i złe, i dobre charaktery. Ogółem książka bardzo dobra, nie zawiodłam się. Jedna rzecz, która mnie zdziwiła w pozytywny sposób to to, że autorka ma tylko 16 lat :) Zazdroszczę wydania książki w tak młodym wieku!

Moja ocena: 8,5/10

WYZWANIE - "Rok 2017 rokiem 73 książek"

Heeeej!

Ja wraz z Magdą z bloga Pomiędzy wersami postanowiłyśmy zorganizować pewne wyzwanie na rok 2017... Chcemy przeczytać aż 73 KSIĄŻKI W 2017 ROKU! To naprawdę duże wyzwanie. Jedna książka w 5 dni... Ale jak nie my, to kto? :D


Znalezione obrazy dla zapytania wow gif

Serdecznie zapraszamy do udziału w wydarzeniu. W ciągu całego roku do wygrania będzie mnóstwo książek i nie tylko ;) Będą organizowane noce czytelnicze z nagrodami, pogadanki i wiele, wiele innych rzeczy. Przyznam, że Magda ma dużo ciekawych pomysłów :D

Tutaj wklejam link do wydarzenia na facebooku: Rok 2017 rokiem 73 książek

I pamiętajcie! Im więcej osób, tym więcej nagród, więc bierzcie udział i zapraszajcie znajomych! :))

WYNIKI KONKURSU

Pewnie już nie możecie się doczekać, co? :D
Trudno było mi podjąć wybór, który komentarz z odpowiedzią na pytanie: "Którym żywiołem chciałbyś władać i dlaczego?" mnie najbardziej zaciekawił. Czytałam je wszystkie chyba z 10 razy, ale wybrałam ten, według mnie, najbardziej interesujący i oryginalny.

A wygrywa... Martyna Kaczmarek

Znalezione obrazy dla zapytania brawa harry potter gif

Serdecznie gratuluję, a niedługo startujemy już z kolejnym konkursem książkowym :)

#26 Recenzja - "Osobliwy dom pani Peregrine"

Tytuł: "Osobliwy dom pani Peregrine"
Tytuł oryginalny: "Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children"
Autor: Ransom Riggs
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Liczba stron: 400
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788380082533
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cena okładkowa: 35 zł
Data wydania: 18 września 2016
Okładka książki Osobliwy dom pani Peregrine
Okładka książki Osobliwy dom pani Peregrine












Wiecie, jaka była moja pierwsza myśl, kiedy dostałam tę książkę?

Znalezione obrazy dla zapytania miss peregrine home for peculiar child gifCo. To. Jest!?

Okładka i ilustracje wskazywały na naprawdę dobry horror. Jednak pomyliłam się. To niezwykle oryginalna i jedyna w swoim rodzaju książka fantasy!
Przyznam, że wzięłam tę książkę w ciemno. Nie czytałam żadnych recenzji, nie oglądałam zwiastuna filmu, nawet nie przeczytałam opisu. Ktoś powiedział mi po prostu: 'Jest dobra, bierz.' i tyle. Nie zawiodłam się :)

Znalezione obrazy dla zapytania miss peregrine gifWyobraźcie sobie zwyczajnego chłopaka. Typowy nastolatek chodzący do szkoły. Kiedy był dzieckiem, dziadek opowiadał mu historie, w które wtedy Jakob wierzył. Wiadomo - jak to dziecko. Powoli jednak przestawał brać 'na serio' to, co dziadek mówi. W pewnym wieku chyba każdy tak ma. Co prawda, nie zapomniał o latającej dziewczynie, dziecku z dwoma ustami czy niewidzialnym chłopcu, ale zdjęcia, które pokazywał mu dziadek na dowód, wydały mu się tylko marnym photoshopem...
Jednak, czy to wszystko, to kłamstwa? (chyba już znacie odpowiedź na to pytanie :P) Czy kochany dziadek naprawdę zdradzał babcię? Jakie jeszcze tajemnice ukrywa? A może po prostu oszalał? Przed czym ucieka?

Znalezione obrazy dla zapytania miss peregrine home for peculiar child gifNajbardziej uderzyło do mnie wykonanie oryginalnej okładki i zdjęć do książki. To wszystko, nawet bez zaczęcia czytania, wprawia w niesamowity nastrój. Po obejrzeniu zdjęć bałam się zasnąć... Na dodatek, listy pisane były odręcznie :o
Pomysł książki to również jej duży atut. Tajemnice i pytania bez odpowiedzi - to jej główne myśli przewodnie. Właśnie ta tajemniczość zachęcała mnie do zajrzenia na kolejne strony. 
Bohaterowie, co tu dużo mówić, OSOBLIWI. Nie chcę wam dużo mówić, ale bardzo duże znaczenie odegra tu dziewczyna władająca ogniem ;) 
Znalezione obrazy dla zapytania miss peregrine home for peculiar child gifPodczas czytania, muszę przyznać, że bardzo często wybuchałam śmiechem. Rozmowy wymyślnych bohaterów były zabawne i nie mogłam się powstrzymać. Na szczęście, żaden z bohaterów mnie nie irytował (ufff...). 
Jedynym, według mnie, malutkim minusikiem jest to, że wątek miłosny jest bardzo ubogi. To zależy raczej od osoby czytającej książkę, ja po prostu uwielbiam wątki miłosne :)
Filmu jeszcze nie oglądałam, ale na pewno zamierzam!

Moja ocena: 9,5/10

Dziękuję wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz!
Znalezione obrazy dla zapytania media rodzina

Podsumowanie Listopada!

Wiiitam! :D


Już niedługo święta... Jak ten czas od początku roku szybko minął. Ehh... Jeszcze trochę i będę musiała pożegnać się z moją szkołą :/ Ale może zajmijmy się tymi ciekawszymi sprawami!



Podobny obraz

Ile książek przeczytałam w tym miesiącu?

Dokładnie 5:
- "Zły Jednorożec" Platte F. Clark - 426 stron - RECENZJA
- "Prawdodziejka" Susan Dennard - 384 strony - RECENZJA
- "Łowca Czterech Żywiołów" Agata Adamska - 336 stron - RECENZJA
- "Kamienie na szaniec" Aleksander Kamiński - 256 stron - mam jako lekturę... ehh...
- "Osobliwy dom pani Peregrine" - 400 stron - cudowna!!! <3 Recenzja będzie na początku grudnia :D

Łącznie: 1802 strony

Dziennie: 60 stron


Znalezione obrazy dla zapytania excitation gif

Do recenzji zostało mi jeszcze kilka książek: "Harry Potter i Przeklęte Dziecko", "Kamienie na szaniec", "Osobliwy dom pani Peregrine", "Sekrety zielonych koktajli", "Slatron. Przeznaczenie" i "Puchaty smok". Trochę tego jeszcze jest ;') Do tego kupiłam niedawno "Metro 2033" i "Twój dziennik". Co sądzicie?



Przedtem były 8 544 wyświetlenia, doszło 2 767, więc jest 11 311 :o
Było 179 komentarzy, doszło 57, więc jest 57.

I było 35 obserwatorów, doszło 11, więc jest 46 :D
Poza tym na moim fanpagu doszło 18 polubień! Jesteście wielcy!

Znalezione obrazy dla zapytania excitation gif

Posty opublikowane w listopadzie:

Aktualnie czytam "Slatron. Przeznaczenie".
A co tam u was? Jak minął listopad? Co czytacie? I co dostaliście od Mikołaja?

#25 Recenzja - "Prawdodziejka"

Tytuł: "Prawdodziejka"
Tytuł oryginalny: "Truthwitch"
Autor: Susan Dennard
Tłumaczenie: Regina Kołek i Maciej Pawlak
Liczba stron: 384
Kategoria: fantastyka, science-fiction
ISBN: 9788379246953
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cena okładkowa: 36,90 zł
Data wydania: 12 października 2016

Okładka książki Prawdodziejka


W świecie, w którym żyją Iseult i Safi, ludzie mają pewne zdolności. Można być ogniodziejem, wododziejem, krwiodziejem, ziemiodziejem, żelazodziejem... Jest wiele 'odmian' magii, którymi mogą władać. 
Podobny obrazSafi to prawdodziejka. Potrafi wyczuć, kiedy któś ją okłamuje, a kiedy mówi prawdę. Potrafi walczyć. Taka moc zdarza się bardzo rzadko. Jest domną - potomkinią tronu, jednak jej wuj (pijaczyna) upiera się, że dziewczyna nie poradzi sobie. Tak naprawdę, mimo że Safija rzadko zgadza się z wujkiem, uważa tak samo. Jest dobrą aktorką, jest roztrzepana, najpierw robi i mówi, a potem myśli. Tak zdecydowanie nie może zachowywać się następczyni tronu. 
Iseult to więziodziejka. Widzi jak w danej chwili czują się inni. Czerwone nici więzi - wstyd, różowe - radość, szare - strach, niebieskie - smutek... Jednak nie widzi swoich nici więzi oraz innych więziodziejek. Dlatego też mówi się, że więziodziejki nic nie czują. Powinny być spokojne i opanowane. 
Znalezione obrazy dla zapytania truthwitchDziewczyny zaprzyjaźniły się, kiedy w wieku dwunastu lat Iseult uratowała życie Safi przed rozszczepionym. Stały się nawet więziosiostrami. Od tamtej chwili więziodziejka uczyła się razem z przyjaciółką na dworze. 
Obie musiały jednak uciec od tego wszystkiego. Magia Safi jest bardzo pożądana, zwłaszcza dlatego, że ma skończyć się 20-letni rozejm wszystkich krain. Nie wiadomo, kto mówi prawdę a kto nie, dlatego wszyscy chcą mieć prawdodziejkę tylko dla siebie. Iseult i tak nie ma się gdzie podziać i za nic w świecie nie opuściłaby swojej więziosiostry, więc pomaga jej i ukrywa się razem z nią. Iseult bowiem kilka lat temu uciekła ze swojej krainy i nawet nie wie, jak bardzo wszystko się tam zmieniło... 
Znalezione obrazy dla zapytania truthwitchNa początku książki postaci są wrzucone dosyć nagle i trzeba czytać powoli, żeby móc rozróżnić osoby. Jednak w trakcie akcji można się wciągnąć, ponieważ potem kolejne postacie pojawiają się, ale można je dosyć łatwo zapamiętać.
Według mnie w książce było trochę za dużo opisów krain i rzeczy kompletnie niepotrzebnych. Mimo to, pochłonęłam ten świat tylko w trzy wieczory. 
Osoby w książce były bardzo dobrze wykreowane. Śmierci bardzo dobrze opisane. Ludzie zakochiwali się w sobie, przyjaźnili się, nienawidzili. Chcieli żyć, chcieli umrzeć za swoją ojczyznę. Mieli uczucia i, mimo że niektórzy postępowali źle, mieli na to swoje wytłumaczenia. Robili coś dla kogoś innego - nawet ci najgorsi. To bardzo podobało mi się w tej książce. 
Poza tym - ukazana przyjaźń. Nie tylko Iseult i Safi, ale także na przykład Marika i Kullena - więziobraci (poznacie ich w trakcie czytania książki ;)).
Na koniec mogę tylko jeszcze zaznaczyć, że poświęcenie to był najlepszy atut tej książki. Razem z bohaterkami płakałam, zakochiwałam się, lubiłam innych bądź nie. Na pewno nieraz wrócę jeszcze do tej niezwykłej opowieści.

Moja ocena: 8,5/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non
Znalezione obrazy dla zapytania sine qua non
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka