Książki Października

Znalezione obrazy dla zapytania books tumblr





Książki przeczytane w październiku:










- "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery - 128 stron (RECENZJA)
- "Kropki" Włodek Markowicz - 360 stron
- "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu" Anna Lange - 448 stron (RECENZJA)
- "Pieśń Dawida" Amy Harmon - 312 stron (RECENZJA)
- "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - 368 stron
- "Silver. Druga Księga Snów" Kerstin Gier - 408 stron
- "Jedyny i niepowtarzalny Ivan" Katherine Applegate - 320 stron

Razem: 2344 strony

Przyznam, że "Mały Książę" mnie zauroczył i na pewno w najbliższym czasie zdecyduję się na jego zakup. Dzięki "Kropkom" dowiedziałam się naprawdę wielu rzeczy. Na "Clovisie..." trochę się zawiodłam... . Na "Pieśni Dawida" dosłownie popłakałam się <3 "Harry Potter..." był miłą lekturą. Cudownie było powrócić do Hogawrtu :) Druga część "Silvera..." trochę lepsza od pierwszej. "Jedyny..." to niby historia dla dzieci, ale dorośli mogliby się z niej naprawdę dużo nauczyć.

15 komentarzy :

  1. Gratuluję takich dobrych wyników. :) Jestem ciekawa Pieśni Dawida, a po Harrego trochę obawiam się sięgać. ;) Udanego listopada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D Zapraszam do przeczytania recenzji "Pieśni Dawida" oraz do zaobserwowania bloga :) Recenzja Harrego niedługo powinna się ukazać :) Bardzo polecam <3

      Usuń
  2. "Mały Książę" to bardzo specyficzna książka. Albo ktoś ją kocha albo nienawidzi. :D
    Gratuluję wyników! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Dziękuję i zapraszam do obserwacji bloga!

      Usuń
  3. Gratuluje wynikow :-)
    U mnie nadzwyczaj dobrze, bo przeczytalam az 8 ksiazek:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;D Również gratuluję i zapraszam do obserwacji bloga :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny wynik. Zachęciłaś mnie do "Kropek" Włodka - bardzo lubię oglądać go na Youtube, więc książka byłaby dobrym pomysłem. :)

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam! Niedługo pojawi się recenzja, więc jeśli jeszcze nie obserwujesz bloga, zapraszam :D

      Usuń
  5. Przejrzałam kilka wpisów z bloga. Książki uwielbiam, ale ciężko trafić na kogoś, kto nie uśpi mnie recenzjami lub nie doprowadzi do szewskiej pasji pisząc "dzisiaj skończyłam czytać "XYZ", opowiada o dwóch koleżankach z magicznymi zdolnościami. Podobało mi się, polecam, ocena to 9/10". Dzięki Losowi tym razem miło się zaskoczyłam. Zabieram się za recenzje, może znajdę coś, co mnie zainspiruje mimo dziwnej niechęci do książek posiadających fabułę? ;)

    Życzę Ci magicznego dnia,
    http://kobieta-czarujaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam pisać recenzje książek, ale za czytaniem ich też nie przepadam :P Zapraszam do zajrzenia na pozostałe wpisy oraz do zaobserwowania mojego bloga :D

      Usuń
  6. Mały książę!!! Kocham tą książkę <3 No dobra może przesadzam,a le bardzo mi się podobała :D Teraz mam w planach przeczytać ją ponownie tyle, że w wersji angielskiej, która już czeka na mojej półce :D
    Clovis!!! Uwielbiam :D
    Pieśń Dawida jeszcze przede mną, ale przeczytałam już PRawo Mojżesza, które bardzo mi się podobała
    Harrego za nic nie tknę :/
    Ivan jest moim zdaniem świetny :D
    Gratuluję świetnego wyniku :) Mi udało się przeczytać około 4,5 - 5 książek :D Zresztą zapraszam również na moje podsumowanie :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, na pewno wpadnę :* :D Zapraszam również na recenzje Małego Księcia, Clovisa i Pieśni Dawida! :)

      Usuń
  7. Wynik bardzo ładny. :)

    "Małego księcia" czytałam bodajże 3, albo nawet 4 lata temu po raz ostatni - niezwykle urokliwa lektura, muszę do niej kiedyś wrócić.

    Podobnie jak Ty, w październiku sięgnęłam po "Przeklęte dziecko", jednak może historię ze względu na prosty język czytało dość przyjemnie, tak niestety treść i niekanoniczne zachowania bohaterów niezwykle mocno mnie irytowały...

    Książek Amy Harmon jestem bardzo ciekawa - muszę wreszcie po nie sięgnąć. Podobnie jak po "Magiczne akta Scotland Yardu" ;)

    Pozdrawiam cieplutko i życzę zaczytanego listopada!
    Ola aka Zaczyta Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się akurat podobało to, że postacie nie miały jedynie zalet :P A książki Amy Harmon mogę nazwać moimi ulubionymi :D

      Również pozdrawiam i nawzajem! :)

      Usuń
  8. Ciekawi mnie Pieśń Dawida i po Twojej recenzji Silver ;)

    OdpowiedzUsuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka