#16 Recenzja - "Mały Książę"

Tytuł: "Mały Książę"
Tytuł oryginalny: "Le Petit Prince"
Autor: Antoine de Saint-Exupery
Tłumaczenie: Janina Karczmarewicz-Fedorowska
Liczba stron: 86
Kategoria: literatura dziecięca
ISBN: 8386235497



Mały Książę postanowił podróżować. Nie po swojej planecie, ponieważ była ona bardzo, bardzo malutka, ale po innych. Odnajduje różne ciekawe planety, ale najdłużej pozostaje na Ziemi. Dostaje się na pustynię gdzie znajduje dorosłego. Przekazuje mu swoje tajemnice i daje wskazówki. 

Znalezione obrazy dla zapytania little prince arts"- Kwiatowi, który kochasz, nie grozi niebezpieczeństwo. Narysuję ci kaganiec dla 

twego baranka, narysuję osłonę dla twego kwiatu... Ja... 

Nie wiedziałem, co powiedzieć. Czułem się nieswojo. Nie wiedziałem, jak do niego 
przemówić, czym go pocieszyć. Świat łez jest taki tajemniczy. "
Znalezione obrazy dla zapytania little prince arts

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co mogę napisać o tej książce. Po jej przeczytaniu miałam otwartą szeroko buzię ze zdziwienia. Zastanawiałam się jak taka cienka książka dla dzieci może mieć tak wielki przekaz. Zastanawiała się także, dla kogo jest ona przeznaczona. Gdyby przeczytał ją ośmiolatek, zrozumiałby wszystko. Dziwiłby się, myślałby o co chodzi w tej książce, bo dla dziecka wszystko w niej jest normalne. Dorosły jednak mógłby nie zrozumieć kompletnie punktu widzenia głównego bohatera książki.

"· Któregoś dnia czterdzieści trzy razy widziałem, jak słońce zachodzi. Wiesz, jak ktoś jest bardzo smutny, to lubi zachody słońca".

Myślę, że punktem przewodnim tej książki było nauczenie czytelnika innego postrzegania świata. Nie patrzenia na rzeczy ważne z punktu widzenia współczesnego człowieka, tylko na rzeczy ważne z punktu widzenia innych. Trudno mi to wytłumaczyć.
Najbardziej podobał mi się przykład kłótni Małego Księcia z narratorem książki.

Znalezione obrazy dla zapytania little prince arts"- Już od milionów lat kwiaty produkują kolce. A jednak od milionów lat owce zjadają kwiaty. I to ma być niepoważne, że usiłuje zrozumieć, po co kwiaty zadają sobie tyle trudu, żeby produkować kolce, które nie służą do niczego? A więc niepoważna jest wojna owieczek z kwiatkami? Czyżby to nie było poważniejsze, czyżby nie miało większego znaczenia niż rachunki pewnego grubego purpurowego Pana? A co jeżeli ja znam jeden jedyny na świecie kwiat, nie istniejący nigdzie poza moja planetą, kwiat, który mała owieczka może zniszczyć za jednym zamachem pewnego ranka, ot tak po prostu, nie zdając sobie sprawy ze swego uczynku? To także ma być nieważne?"

Książka pokazuje, że niektóre sprawy, które wydają nam się nieważne, są najważniejsze na świecie. Musimy tylko spojrzeć na nie z perspektywy Małego Księcia.

Moja ocena: 9,5/10


Zapraszam na fanpage na fb: KLIK
I na bookstagrama: KLIK

5 komentarzy :

  1. To moja ulubiona lektura, w złych chwilach uwielbiam do niej powracać. Jest taka prosta i jednocześnie z tak wielkim przekazem...
    Na samym końcu zawsze się wzruszam, mimo że znam ją niemal na pamięć zawsze wywołuje u mnie emocjonalną lawinę <3

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Btw - śliczny szablon, uwielbiam ten róż <3

      Usuń
    2. Zgadzam się - prosta z ogromnym przekazem <3 Jednak nie wszystkie lektury są takie złe...
      Pozdrawiam również ;) Zapraszam do obserwowania bloga!

      Usuń
  2. To była jedna z moich ulubionych lektur. Świetna historia o przyjaźni między Małym ksieciem a Róża. Pięknie jest napisana.

    OdpowiedzUsuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka