#5 Recenzja - "Harry Potter"

Od razu chciałabym przeprosić was za moją długą nieobecność, byłam na wakacjach u babci bez laptopa i internetu :/ Obiecuję, że to nadrobię!

Przyjaciółka namówiła mnie do przeczytania HP. Na początku byłam do niego sceptycznie nastawiona, ale postanowiłam posłuchać jej i nie żałuję!


Seria: Harry Potter 
Tytuły: Kamień Filozoficzny
Komnata Tajemnic
Więzień Azkabanu
Czara Ognia
Zakon Feniksa
Książę Półkrwi
Insygnia Śmierci
Tytuły oryginalne: Philosopher's Stone
Chamber of Secrets
Prisoner of Azkaban
Goblet of Fire
Order of the Phoenix
Half-Blood Prince
Deathly Hallows
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Liczba stron: I - 326
II - 350
III - 458
IV - 766
V - 960
VI - 704
VII - 784
Kategoria: fantastyka




Jak widać, jest strasznie dużo wydań HP, choć możliwe, że jakichś nie złapałam i jest ich więcej. Będę zbierała teraz na Harrego Pottera w najnowszej wersji i mam nadzieję, że niedługo będę mogła go kupić. Jeśli zauważycie gdzieś w jakiejś księgarni internetowej lub na allegro, olx całą serię po polsku w nowych okładkach - dajcie link w komentarzu. A więc zaczynamy...

Przyznam, że pierwszy raz przeczytałam HP i nie żałuję. Jak wiadomo, książka opowiada o chłopcu z blizną w kształcie błyskawicy na czole i charakterystycznymi okularami. Wychował się w domu ciotki i wujka, gdyż jego rodzice zostali zabici przez Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać - Lorda Voldemorta. To on, próbując go zabić, zostawił mu bliznę. W wieku 11 lat dowiaduje się, że jest czarodziejem, zupełnie jak jego rodzice, i wyjeżdża do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. 
Przyznam, że pierwsze dwie części nie zachwyciły mnie. Ot normalna książka dla dzieci, czemu wszyscy się tak nią zachwycają? Jednak z każdą kolejną częścią wciągałam się coraz bardziej w życie Harrrego Pottera, Rona, Hermiony... 
Przyznam, że polubiłam Lunę. Jej charakterystyczne usposobienie, zachowania, pomysły, myśli. Najlepsze było komentowanie przez nią meczu quidditcha w szóstej części serii.
Kolejnym specyficznym bohaterem był Syriusz. Po oglądnięciu filmu, nie rozumiałam, dlaczego wszyscy się nim tak zachwycają. Jednak w trakcie czytania książki nie mogłam doczekać się, kiedy przyśle kolejny list do głównego bohatera.
Właśnie, przejdźmy do niego. Harry Potter - Wybraniec. W książce był... okej. Nie powalił mnie, postępował jak każdy główny bohater książki. Moim zdaniem Harry to po prostu zlepek różnych cech, których Rowling nie mogła dać już innym bohaterom. Mocne 5/6 na 10.
Voldemort - znany jako Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, Tom Marvolo Riddle, Czarny Pan, Sam-Wiesz-Kto, Lord Jakmutam, Voldek, Valdzio... Postać wyjątkowa, gdyż prawie w ogóle nie podobna do innych książkowych "czarnych charakterów".  Zwłaszcza, jeśli chodzi o wygląd, ale tez i o zachowanie. 
Przejdźmy do Dumbledora. Ta postać baaaaardzo mi się spodobała, gdyż Rowling ukazuje nie tylko zalety czarodzieja, ale też i wady. W szóstej części Harrego Pottera w niektórych momentach strasznie się chwali!
Jednym z moich ulubionych bohaterów, już od początku, był Severus Snape. Zakochałam się w nim już podczas oglądania pierwszej części filmu. Był strasznie tajemniczy, i szkoda, że nie był z Lily :( Chociaż James to też dobry kandydat na męża.
Podczas Turnieju Trójmagicznego bardzo dobrze została opisana scena, kiedy Harry zamieniał się w rybę.
Bellatrix - postać, którą uwielbiam i nienawidzę. Z jednej strony jest pewna siebie, wierna swojemu panu do końca, demoniczna, a z drugiej torturowała rodziców Neville'a, jego samego, Hermionę, zabiła Zgredka, Nimfadorę, Syriusza...
Zbyt krótko została opisana scena w pociągu z peleryną-niewidką, kiedy Harry nie mógł ruszyć się przez Draco. Myślę, że mogłaby być opisana trochę lepiej.

Podsumowując - cała seria niesamowita, a zwłaszcza od trzeciej części.


Ciekawostki:

Dyrektor Hogwartu, Albus Dumbledore, ma około 150 lat. Okazuje się bowiem, że czarodzieje żyją znacznie dłużej niż zwykli, podatni na choroby mugole.

Po śmierci duchami stają się tylko ci, którzy byli nieszczęśliwi za życia.

Jeden galeon to w przeliczeniu około 5 funtów, 7 euro, 8 dolarów lub 29 złotych.

Urodziny Hermiony są 19 września.

Quidditch nic nie znaczy po angielsku, Rowling sama wymyśliła to słowo i koniecznie chciała, by zaczynało się na literę "Q".

Początkowo nazwisko Hermiony brzmiało Puckle ale Rowling zmieniła je uznając za zbyt ‘frywolne’ i raczej niepasujące do charakteru Hermiony.

Pełne imię Ginny to Ginevra (nie Virginia jak sądzi wiele osób) i jest pierwszą urodzoną dziewczyną w rodzinie Weasleyów od wielu pokoleń.



Cytaty:

"Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg."


- Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge? 

- Tak. 
- I że zarzuciłeś jej kłamstwo? 
- Tak. 
- I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił? 
- Tak. 
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała: 
- Weź sobie ciasteczko, Potter.


Ja nie szukam żadnych kłopotów - to kłopowy zwykle znajdują mnie.

Co ma być to bedzie, a jak już bedzie to trzeba sie z tym zmierzyć - powiedział Hagrid.


Otworzył oczy. Snape patrzył na niego z przerażeniem.

- Chroniłeś go, utrzymywałeś tak długo przy życiu tylko po to, by umarł we właściwym momencie?
-To cię tak szokuje, Severusie? A ilu ludzi umarło na twoich oczach?
- Ostatnio tylko ci,których nie byłem w stanie ocalić- odparł Snape,wstając.
- Wykorzystałeś mnie.

- To znaczy?
- Szpiegowałem dla ciebie,kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie,a wszystko to robiłem , by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałes go jak prosiaka na rzeź...
- To bardzo wzruszające, Severusie- powiedział z powagą Dumbldore.- A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem?-wykrzyknął Snape.- Expecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łanai. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbldore patrzył, aż jej srebrna poświata znikła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
-Zawsze.



-Więc ukryj ich gdzieś. Ukryj ją... Ich wszystkich. W jakimś bezpiecznym miejscu. Błagam.

- A co mi dasz w zamian, Severusie?
- W zamian?- Snape wytrzeszczył oczy na Dumbldore'a, a Harry spodziewał się, że zaprotestuje, ale po długiej chwili powiedział :
-Wszystko.


Przysięgam uroczyście, że knuje coś niedobrego.

Nie ma czegoś takiego, jak dobro i zło, jest tylko władza i potęga... I mnóstwo ludzi zbyt słabych, by osiągnąć władzę i potęgę...

Strach przed imieniem zwiększa strach przed tym kto je nosi.

- To prezenty od twoich przyjaciół i wielbicieli - powiedział rozpromieniony Dumbledore - To, co się wydarzyło w podziemiach, jest ścisłą tajemnicą, więc oczywiście, wie o tym cała szkoła. Przypuszczam, że twoi przyjaciele, panowie Fred i George Weasleyowie są odpowiedzialni za próbę przysłania ci tutaj sedesu. Zapewne uważali, że to cię rozbawi. Pani Pomfrey uznała to jednak za sprzeczne z wymogami higieny i skonfiskowała ów dar.


- Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?


- Tak.

- Tak, proszę pana.

- Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, panie profesorze.



- Jestem nauczycielem! - ryknął. - Nauczycielem, Potter! Jak śmiesz grozić, że wywalisz mi drzwi!

- Przepraszam, panie profesorze - powiedział Harry, wymawiając z naciskiem dwa ostatnie słowa, po czym schował różdżkę za pazuchę. Hagrid wytrzeszczył oczy.
- Od kiedy to mówisz do mnie "panie profesorze"?
- A od kiedy mówisz do mnie "Potter"?



Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc:

- Pottuś kocha Pomuluną!
- To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry.



Ron uniósł wysoko odznakę. - Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie?

- A ja i Fred to, co, jesteśmy tylko sąsiadami?

-Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. -Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort.


- Och, pani profesor, niech pani spojrzy! Tu mi wyszła jakaś planeta bez aspektów! Ooch, co to za planeta, pani profesor?

- To Uran, moja droga - powiedziała profesor Trelawney (...) - Uran, ważne ciało niebieskie.
- Czy ja też mogę sobie obejrzeć ciało Lavender? - zapytał Ron




Moja ocena: 9,5/10





4 komentarze :

  1. Ja się pytam czemu 9.5/10 a nie 10/10?
    Nigdy nie czytałam lepszej serii książek ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze 2 części były, jak dla mnie dobre, ale nie super, tak jak reszta ;)

      Usuń
  2. Jeju...dopiero teraz się skusilas na HP? :D Potter jest ze mną gdzieś od 2 klasy podstawowej, a mam juz 25 lat . chodziłam na każdą premierę ksiazki i filmu (byly o 00.00, wiec najpierw z opiekunami chodzilam, a pozniej juz ze znajomymi) :D

    teraz wyjdzie 8 część : przeklęte dziecko ;) czy jakos tak hehe. ja juz czytalam w wersji angielskiej, ale bez szału , porównując inne części.
    można rzec ,że się wychowałam na potterze i to moje zycie, milo wspominam całą serię i jak leci w tv to czasem oglądam mimo,ze mam na kompie wszystkie części ;D

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dopiero teraz, bo niedawno wróciłam do czytania po ponad roku przerwy :/ 8 część chciałabym przeczytać ale nie jako scenariusz a jako film :D
      Pozdrawiam

      Usuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka