Co by tutaj przeczytać...? - czyli Premiery Książkowe Sierpnia

Co by tutaj przeczytać...? - SIERPIEŃ


1. "Never, never" Colleen Hoover, Tarryn Fisher - 03.08.


Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…

Opis jest bardzo zachęcający! Jest dobrze ułożony, bo można byłoby napisać po prostu, że Charlie chce zapomnieć o wszystkim co łączyło ją z Silasem, a on nie chce do tego dopuścić. A tak na marginesie - tylko mi Silas kojarzy się z Tvd?

2. "Wyśnione miejsca" Brenna Yovanoff - 17.08.

Są dwie Waverly.
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.
Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.
Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?

O tę książkę na pewno na samym początku poproszę babcię kiedy do niej przyjadę!

3. "Moje serce i inne czarne dziury" Jamine Warga - 17.08.

Błyskotliwa i rozdzierająca serce nowa powieść dla fanów "Gwiazd naszych wina" Johna Greena oraz "Eleonora i Park" Rainbow Rowell, opowiadająca o dwojgu nieznajomych, którzy spotykają się po to, aby umrzeć… a w zamian uczą się, jak żyć.
Szesnastoletnia Aysel, miłośniczka fizyki i muzyki klasycznej, obsesyjnie planuje własną śmierć. Jej ojciec dopuścił się brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła całym miasteczkiem, matka nie może na nią patrzeć, bo obecność córki przypomina jej o przeszłości, zaś koledzy i koleżanki z klasy obgadują ją za plecami przy każdej możliwej okazji… Aysel jest gotowa zamienić swoją energię w nicość.
Dziewczyna ma tylko jeden problem: nie jest pewna, czy starczy jej odwagi, by to zrobić. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa stronę internetową, na której ogłaszają się partnerzy do samobójstwa. Użytkownik o nazwie FrozenRobot, a w rzeczywistości zmęczony własną rodzinną tragedią nastolatek imieniem Roman, szuka kogoś, z kim będzie mógł odebrać sobie życie.
Chociaż Aysel i Roman nie mają ze sobą nic wspólnego, nowa znajomość zaczyna wpływać na dwoje nastolatków w nieoczekiwany sposób. W miarę zbliżania się wyznaczonej daty samobójstwa Aysel zaczyna wątpić, czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Będzie musiała wybierać między własnym pragnieniem śmierci a próbami przekonania partnera, aby pozostali przy życiu. Tyle że Romana nie tak łatwo przekonać…

Nie czytałam ani "Gwiazd naszych wina", ani "Eleonora i Park" (chociaż mam zamiar). Sądzę jednak, że samobójstwo to temat dla niektórych wrażliwy (nie dla mnie), ale książka może mi się spodobać.

4. "Nerve" Jeanne Ryan - 31.08.


Uczennica ostatniej klasy liceum dołącza do internetowej gry "Nerve". Wkrótce odkrywa, że każdy jej ruch jest manipulowany przez anonimowych "obserwatorów".

Szczerze mówiąc, opis niezbyt zachęcający, ale pomysł na książkę wydaje się fajny.




5. "Przez niego zginę" K. A. Tucker - 24.08.

Dwudziestoośmioletnia Maggie Sparkes przyjeżdża do Nowego Jorku, by spakować rzeczy przyjaciółki, która popełniła samobójstwo. Policja zgromadziła mocne dowody. Twierdzą, że Celine połknęła całe opakowanie środków psychotropowych, popiła je wódką i już się nie obudziła. W szkatułce ukrytej w mieszkaniu przyjaciółki Maggie odkrywa jednak coś, co stawia wiele niewygodnych pytań. Musi dowiedzieć się czegoś o tajemniczym mężczyźnie, którego Celine kochała, chociaż miał stać się przyczyną jej zguby.

Szukając informacji, Maggie odkrywa nieznane fakty z prywatnego życia przyjaciółki. Przypadkowo stawia się także na celowniku mordercy, który nie cofnie się przed niczym, by jego zbrodnie nie wyszły na jaw.

"Ten mężczyzna był moim zbawieniem. Teraz przez niego zginę."


Tajemnica - jedno słowo opisujące całą książkę. Tego mi trzeba!



Zapraszam do obserwowania i komentowania! :D






Książki Lipca


Przeczytałam:


- "Harry Potter i Insygnia Śmierci" J. K. Rowling - 784 strony,
- "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman - 248 stron,
- "Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman - 288 stron,
- "Delirium" Lauren Oliver - 360 stron,
- "Pandemonium" Lauren Oliver - 376 stron,
- "Requiem" Lauren Oliver - 392 strony,
- "Światła września" Carlos Ruiz Zafon - 256 stron,



Razem: 2704 stron


Liebster Blog Award #1

Wrzucam jeszcze raz, blogger cofnął publikację.

Moja pierwsza nominacja do LBA! Bardzo się cieszę i dziękuję impresjalnie.blogspot.com!

Zasady:
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.


1. Jaki bohater literacki najbardziej działa Ci na nerwy?

Nie mam konkretnego bohatera, którego bym nienawidziła, ale na pewno byłaby to typowa Mary Sue - istny "ideał", jest dobra, miła, pomaga wszystkim - po prostu chodzący ideał.

2. Jak zaczęła się twoja czytelnicza pasja?


Myślę, że ona nie zaczęła się ot tak. Zawsze jak byłam mała wolałam przeglądać książeczki a potem je czytać i tak mi już zostało :)

3. Ulubiona żeńska bohaterka?


Lubię Lenę z "Delirium", Hermionę, Bellatrix... Nie mam jednej ulubionej, wciążdochodzą nowe :D
4. Seria, której nie chcesz skończyć?

Seria "Jutro" - pierwsze 2-3 części były naprawdę fajne, ale po czwartej - nie chcę już do niej wracać. Wciąż dzieje się to samo, w kółko i w kółko.

5. Ulubione miejsce do czytania?

Myślę, że moim ulubionym miejscem do czytania jest po prostu moje łóżko. Tam najbardziej mogę skupić się na książce. Lubię też czytać w pociągu.

6. Co uważasz o księgarniach internetowych? 

Tylko tam kupuję książki, ponieważ są o wiele, wiele tańsze :)

7. Książka do, której będziesz wracać więcej niż raz?

Myślę, że do wielu książek jeszcze wrócę, ale na pewno będzie to Harry Potter, Percy Jackson, Delirium, Zostań jeśli kochasz itd.

8. Jaka książka wzruszyła Cię do łez?

"Ten jeden dzień" Gayle'a Formana

9. Autor, którego nie lubisz 


Nie mam raczej takiego :/

10. Czytasz wiele książek na raz czy tylko jedną?


Tylko jedną, przy czytaniu wielu nie mogłabym dobrze wczuć się w świat i bohaterów.

11. Książka, której wstydzisz się przeczytania
Nie mam takiej. 

Osoby, które były nominowane wiedzą o tym. Nie pamiętam pytań, ponieważ blogger usunął mi posta :(

#4 Recenzja - "Szybki Jack i krwawy gabinet"



Tytuł: "Szybki Jack i krwawy gabinet"
Tytuł oryginalny: "Scarper Jack and the Bloodstained Room"
Autor: Christopher Russell
Tłumaczenie: Katarzyna Rudzka
Liczba stron: 224
Kategoria: literatura dziecięca
ISBN: 978-83-7414-566-4


Akcja książki dzieje się w wiktoriańskim Londynie (po Diabelskich Maszynach mam fazę na tę epokę :D). Głównym bohaterem jest dwunastolatek - Jack - który, podczas pomagania swojemu opiekunowi w czyszczeniu komina, słyszy rozmowę o planowanym morderstwie. Chłopiec nie ma jak powstrzymać mordercy i temu udaje się zabić najsłynniejszego londyńskiego przedsiębiorcę. Jednakże, wszystkie drzwi i okna w domu bogacza były zamknięte. Jack, który zmienia się w detektywa, próbuje odnaleźć tajemniczego morderce. Poznaje przy tym dwójkę przyjaciół - Ruperta i April.
Postacie w książce wydają mi się zamienione w roboty. To znaczy, może są tam jakieś opisy uczuć itd, ale ich emocje niczym się nie różnią. Nie potrafiłam sobie ich wyobrazić, gdyż opis zewnętrzny też kulał, ale jednak emocje w książce powinny, moim zdaniem, zajmować bardzo ważne miejsce w książce. Dla każdej postaci uczucia były opisywane tak samo i nie czułam w tym ich odrębnych charakterów. 
Sam pomysł na książkę i czas, w którym rozgrywa się akcja - super wymyślone. Mimo że nie czułam się zbytnio jak w wiktoriańskim Londynie i wydaje mi się, że można było to jakoś lepiej opisać, sam pomysł - genialny.
Jest to książka z myślą głównie o dzieciach. Wydaje mi się, że autor postarał się o zbyt skomplikowane opisy urządzeń czy miejsc.
Zakończenie - dobre, ale poniekąd podejrzewałam, że tak się stanie ;)




Moja ocena: 5/10

#3 Recenzja - "Wiek cudów"

Tytuł: "Wiek cudów"
Tytuł oryginalny: "The Ages of Miracles"
Autor: Karen Thompson Walker
Tłumaczenie: Anna Gralak
Liczba stron: 304
Kategoria: literatura współczesna
ISBN: 9788324035939














Co by się stało, gdyby czas zwolnił, dni i noce się przedłużały, grawitacja i inne siły przestawały działać? Dwunastoletnia Julia właśnie przeżywa takie piekło. 
Ludzie podzielili się na dwie, nienawidzące się wzajemnie, grupy. Zwolennicy czasu zegarowego i prawdziwego. Pierwsi działali zgodnie z 24-godzinnym zegarkiem, choć bardzo często podczas obiadu panowała noc. Czas zegarowy ustanowił rząd, więc większość ludzi się z  nim zgadzała. Tak funkcjonowały szkoły i budynki pracy. Drudzy zaś chodzili spać kiedy na niebie pojawiał się księżyc, a wstawali zgodnie z pojawieniem się słońca. Niektórzy postępowali tak nawet wtedy, kiedy doba zaczęła liczyć ponad 80 godzin. Słońce świeciło wtedy ponad 40, więc dużo z nich pomarło na udar. 
Jeśli chodzi o główną bohaterkę, moim zdaniem, zachowywała się jak robot. Nawet wtedy, gdy kolega z klasy ściągnął jej przy wszystkich koszulkę, ani się nie zasmuciła, ani nie zdenerwowała. Nic - żadnych emocji. Myślę, że normalnie dwunastolatka mogłaby się nawet popłakać, ale ona stała jakby nigdy nic. 
Zastanawia mnie też jeden fragment: ''Pośród tej całej nowości trwał niewzruszenie zakurzony akr ziemi należącej do mojego dziadka, niewidzialny jak kawałek szarej materii: po sposobie, w jaki zakręcały wokół niego drogi, można było poznać, że istnieje, ale nie było go widać z zewnątrz. Tylko się go wyczuwało." Chodzi mi zwłaszcza o ostatnie zdanie. Niby nic, ale jak niby można wyczuć, że kawałek dalej jest ziemia należąca do jej dziadka?
Jak dla mnie w książce występuje zbyt "wyniosłe" (?) słownictwo. Porównania i słowa, w które się po prostu nie wczuwam. Jest to odrębny styl autorki, który mi się po prostu nie podoba, ale to zależy od gustu.
Po za tym Julia nie zdziwiła się wcale, gdy dziadek opowiedział jej, że widział jak na jego podwórku umiera człowiek. Gdybym ja usłyszała coś takiego od dziadka, naprawdę bym się zdziwiła, także tutaj znów widzimy brak opisu uczuć. 
Po opowieści dziadka o umierającym człowieku na jego podwórku, jest taki fragment: "Dziadek lekko pokiwał głową, jakby chciał podkreślić tę myśl. Przechowywał w pamięci niezliczone potworności. Gdzieś w głębi domu przeciekał kran." Dziadek opowiada wnuczce jak na jego podwórku koń stratował 17-latka, więc ostatnie zdanie jest kompletnie wyrwane z kontekstu. 
Szczerze mówiąc najbardziej spodobał mi się opis książki, pomysł na nią, okładka, a także napis na niej "W przygotowaniu film reżyserki Zmierzchu!".
Książka zaczyna rozkręcać się dopiero po setnej stronie, ale i tak nie jest jakoś bardzo ciekawa. Szczerze mówiąc - zawiodłam się na niej. 


Cytaty:

"... miłość się kończy, ludzie zawodzą, czas płynie, epoki przemijają."

"... ostatecznie zdarzają się nie te katastrofy, których oczekujemy, lecz te, których się wcale nie spodziewamy."

"O ile słodsze byłoby życie, gdyby wszystko działo się w odwrotnej kolejności, gdyby po dziesięcioleciach rozczarowań można było w końcu osiągnąć wiek, w którym człowiek nie przyznaje się do żadnej porażki, kiedy wszystko jest możliwe.''

"W życiu trzeba zrobić tylko jedno: umrzeć.... Wszystko inne to kwestia wyboru."

"Niektórzy mówią, że miłość to najsłodsze uczucie, najczystsza forma radości, ale to nieprawda: do takiego opisu pasuje nie miłość, lecz ulga."



Moja ocena: 5,5/10

#2 Recenzja - "Silver. Pierwsza księga snów"


Tytuł: "Silver. Pierwsza księga snów" (tom I)
Autor: Kerstin Gier
Tytuł oryginalny: Silber: Das erste Buch der Träume
Tłumaczenie: Agnieszka Hoffman
Liczba stron: 416
Kategoria: literatura młodzieżowa
ISBN: 9788380081857

Okładka książki Silver. Pierwsza księga snów


Kupiłam tę książkę, kiedy przebywałam ostatnio w Poznaniu w City Center w empiku. Przyznam, że zaciekawiła mnie zwłaszcza dzięki okładce, która jest niesamowita. Przeczytałam ją w zaledwie niecałe dwa dni, gdyż czytałam bez przerwy. 
Może opowiem tak w skrócie. Olivia Silver miewa dziwne sny z tajemniczymi zielonymi drzwiami, które zamiast klamki mają wampiro-jaszczurkę. Niedawno piętnastolatka przeprowadziła się i zapisała do nowej szkoły, gdzie poznaje czterech niesamowicie przystojnych blondynów - Arthura, Henry'ego , Jaspera i Graysona. Wtedy nie wiedziała jeszcze ile będą oni mieli wspólnego z jej tajemniczymi snami. 
Szczerze mówiąc, przekaz autorki miał być taki, że wszyscy blondyni mieli być inni. Jeden przystojny, drugi atrakcyjny, trzeci opiekuńczy, czwarty - marzyciel. Nie odczułam jednak tak wielkiej różnicy między nimi. Jakby czasem mi się... zlewali?
Kerstin dobrze jednak scharakteryzowała główna bohaterkę oraz jej młodszą siostrę - Mię . Obie bardzo dobrze się ze sobą dogadywały, były tak samo dziwne, wredne, uwielbiały niebezpieczeństwo i zagadki. 
Zauważyłam, że autorka pisze bardzo... melancholijnie? Myślę, że to nie jest ani plus, ani minus. Ma po prostu swój własny styl pisania i to nie jest nic złego. Właśnie przez ta łagodność i melancholię wielu osobom książka może się nie spodobać. Każdy ma swój gust. Przyznam, że nie czytałam jeszcze "Trylogii Czasu", ale na pewno kiedyś do niej zajrzę. 

Parę cytatów:

"Najciekawsze rzeczy to te najbardziej niebezpieczne - powiedziałam cicho. - I na przekór wszystkiemu trzeba je zgłębić."

"Jak mawiał Sherlock Holmes? Kiedy wykluczysz to, co niemożliwe, wówczas to, co zostanie, musi być prawdą, jakkolwiek nieprawdopodobnie brzmi. Tylko co zostawało, gdy nie dało się wykluczyć niemożliwego?"

"Nigdzie nie można poznać człowieka lepiej niż w jego snach i nigdzie nie można dowiedzieć się więcej o jego słabościach i tajemnicach."

Moja ocena: 8,5/10


Zapraszam do komentowania, obserwowania oraz polubienia mojej strony na fb - KLIK !

BookAThon LATO 2016

Jak może wiecie, lub nie, jest coś takiego jak BookAThon - akcja czytelnicza. Dla tych, którzy nie wiedzą, już wyjaśniam. 
"BookAThon Polska to cykliczna akcja tygodniowego maratonu czytelniczego. W czasie jej trwania zachęcamy do stawiania przed sobą książkowych wyzwań i jak najczęstszego zagłębiania się w lekturze!"
Taki opis widnieje na stronie bookathon.pl. Zachęcam też do polubienia strony BookAThonu na facebooku KLIK.
Są to, prościej mówiąc, wyzwania książkowe na parę dni. Najbliższy BookAThon odbędzie się w lipcu, a dokładniej od 4 do 10. 
A oto wyzwania i książki, które do nich podporządkowałam:

WYZWANIE I
Wakacje z duchami - "Harry Potter i Insygnia Śmierci" J. K. Rowling - akurat pierwszy raz czytam HP, więc stwierdziłam, że ta książka idealnie będzie pasowała do BookAThonu.

WYZWANIE II

Dokończenie lub rozpoczęcie serii - "Delirium" Lauren Oliver - czytałam już całą serię, lecz miło mi będzie do niej wrócić.

WYZWANIE III

Autor z twoim imieniem lub inicjałami - "Harry Potter i Insygnia Śmierci" J. K. Rowling - jedną książkę można wpasować w parę wyzwań :) Może to nie do końca moje inicjały (ja mam J. K.), ale nie mogłam nic innego znaleźć.


WYZWANIE IV
Wakacje z kryminałem - "Światła Września" Carlos Ruiz Zafon - tę książkę poleciła mi przyjaciółka. Normalnie nie czytam kryminałów więc nie mam pojęcia czy ta książka przypadnie mi do gustu.

WYZWANIE V
Książka z twoim teraźniejszym bądź wymarzonym zawodem - "Harry Potter i Insygnia Śmierci" J. K. Rowling - nie wiem, który zawód dokładnie miałam na myśli. Może być uczeń, nauczyciel, auror...
WYZWANIE VI
Wakacyjna miłość - "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman - tę książkę również czytałam, i mimo że wielu się nie podobała, mnie wyjątkowo ujęła.

WYZWANIE VII
Przeczytaj co najmniej 1500 stron podczas BookAThonu! - po obliczeniu będzie to 1636 stron :D 

Mam nadzieję, że uda mi się je wszystkie przeczytać w tydzień. Bierzecie udział?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka